sex in the cracow

taka maniera, że bez wielkich liter - ponoć artyści mogą.
weźcie polubcie to, bo będą tutaj wpisy dla vipów


020214

bankructwo

nie ma nic. 

to jest krótkie ogłoszenie prasowe.
było 19 wpisów, nie pamiętam jak długo, ale prawie 3 lata i kiedy zaczęło pojawiać się więcej was, ja wpadałem w coraz większą nerwicę, że ktoś mnie znajdzie, że zostanę zdemaskowany, że ktoś mnie rozpozna. że przyjdzie ta dziewczyna i będzie krzyczeć, że to on wysmarował mnie w sieci, że powie mojej mamie i ona powie, że jestem hipokrytą i spyta kiedy pozna jakąś moją dziewczynę. jestem zmęczony, byciem tutaj, tym ekshibicjonizmem. spierdalam. wydaje mi się, że intymna relacja online powinna być budowana intymnie sam-na-sam. więc spierdalam stąd. proponuję inną relację. taką w której nikt nie będzie mógł nas znaleźć i może ja będę czuł się bezpieczniejszy, bo chcę pisać, bo to terapia i pamięciowy suplement. korespondujmy. dodałem formularz na stronę i tutaj link też: https://tinyletter.com/sexinthecracow

wpisz mejl, będziesz dostawać listy, możesz odpisać, nie musisz, ale będziemy sami, ucieknijmy razem.

fejsbuk się nie zmienia, bo tam pływam w płytkiej wodzie.

3

Comments